|
Po długim tekście o wyborach jakie czekają Polaków otrzymałem, zwłaszcza od młodych osób, zapalonych do działania i pochłoniętych pięknem naszej wizji Polski – listy z komentarzami o pesymistycznym wydźwięku tego artykułu. Kilka osób przytomnie zapytało też co może zrobić. To optymistyczny efekt i jasny punkt tych listów. Jak mówi bowiem przysłowie: bez pracy nie ma kołaczy. Co może wiec konkretnie zrobić każdy sympatyk i „zahibernowany” lub były członek UPR?
1. Jeśli ukończył 21 lat – może zgłosić swoją kandydaturę (wraz z c.v. i danymi teleadresowymi do kontaktu) na listę poselską z ramienia UPR (w razie takiego wariantu). Komu? Prezesowi okręgu UPR w którym jest zameldowany. Jeśli nie zna prezesa okręgu – bezpośrednio do centrali: sekretarz@upr.org.pl 2. Jeśli chce pracować dla realizacji programu Wolnej Polski może zgłosić się – do tych samych osób co w pkt. 1 - jako osoba zbierająca podpisy. Potrzeba ich ponad 100 000! Jest co zbierać. O ile będzie to potrzebne (Decyzja RG UPR), będzie to polegało na zebraniu podpisów (z danymi) osób popierających kandydatów UPR i przekazaniu druków pełnomocnikom powiatowym/okręgowym. Na odwrocie każdej kartki musi być wpisana osoba, zbierająca, jej adres i dane kontaktowe. (W razie podejrzenia fałszowania list – będą to dane do weryfikacji prawdziwości podpisów) 3. Jeśli nie może zgłosić się do wyborów ani zbierać podpisów – może wspomóc UPR finansowo. Niezależnie od wyborów fundusze są niezbędne do szerszych działań. Regularne wpłaty pozwolą planować wydatki i sprawić, że UPR będzie bardziej widoczna niż do tej pory. http://www.upr.org.pl/main/milion.php 4. Jeśli dodatkowo czuje w sobie zdolności organizacyjne, może zgłosić się do prezesa okręgu lub bezpośrednio do centrali (mail jak wyżej) i tworzyć zręby organizacyjne UPR w swoim terenie. Zamiast martwić się, że UPR w pobliżu jego miejsca pobytu nie działa – zacząć działać. To proste. Trzeba tylko chcieć. Wola ta zamiast „gadania” musi pociągać za sobą czyny. Można – w porozumieniu z centralą – utworzyć stronę koła czy oddziału, zabierać głos w sprawach lokalnych, gromadzić sympatyków na swoim terenie, organizować spotkania z osobami z UPR czy samodzielnie przedstawiać pomysły UPR na Wolną Polskę.
A co do pesymizmu – jak napisał Józef Mackiewicz w „Zwycięstwie prowokacji”:Rzeczy nawet bardzo niepopularne wypada czasem mówić, gdy się pragnie ustalić stan faktyczny. Jesteśmy Unią Polityki Realnej a nie Stowarzyszeniem Fantastów. Wzrost znaczenia UPR zależy tylko od naszych przemyślanych wysiłków w postaci rzeczywistej pracy. Wojciech Popiela Prezes UPR
|